Co nas ciągnie do MMO?
![]() Napisany przez Serail on Oct 17, 2010 12:32 (Oct 17, 2010 12:32) |
Wstęp Wracasz z pracy lub szkoły do domu, zjadasz odgrzewany obiad, po czym przerzucasz kolejne kanały w telewizji, by zabić wszechobecną nudę, i tak w kółko. Scenariusz znany chyba wszystkim żyjącym na tej planecie. Co jednak zrobić, aby uniknąć codziennej rutyny i odnaleźć w swym życiu sens, dzięki któremu powroty do domu staną się długo wyczekiwaną nagrodą? Odpowiedź jest prosta – zacznij grać w MMO. Za siedmioma górami... Producenci Massively Multiplayer Online Games (MMO albo MMOG) dniem i nocą pracują nad tym, by trafić w gusta graczy. Starają się wykreować uniwersum, w którym użytkownik się zakocha i z chęcią będzie do niego powracał, aby ponownie zatopić się w świecie dzielnych herosów i niekończącej się przygody. Dzięki takim działaniom na rynku MMORPG egzystują obok siebie setki tytułów, z których każdy oferuje nam co innego. Możemy zatem stać się bohaterskim wojownikiem, który w fantastycznym świecie będzie siał strach i zniszczenie wśród swych wrogów. Albo, z innej beczki, dołączając do społeczności żyjącej „dawno, dawno temu, w odległej galaktyce” jako rycerz Jedi, którego zadaniem jest strzec porządku we wszechświecie. Wystarczy dobrze poszukać i na pewno znajdzie się tytuł odpowiadający preferencjom każdego z nas. Ale co ja tu robię?! Takie pytanie zapewne zadają sobie początkujący gracze, kiedy lądują pośrodku nieznanej im mapy, pośród obcych istot (przecież nie zawsze są to ludzie). No bo co robić, kiedy nie wie się, jakie zasady panują w danej grze? Na tym właśnie polega urok produkcji tego typu. Przed nami staje otworem olbrzymi świat, wraz z tysiącami – czasami milionami – zamieszkujących go obywateli, którego eksploracja zajmie nam wiele nocy. Spora część graczy już od pierwszych minut stara się expić, czyli zdobywać cenny punkty doświadczenia, żeby ich postać jak najszybciej stała się potężna, a kiedyś może nawet niepokonana. Jednak co stoi na przeszkodzie, by na jakiś czas odpuścić sobie to, do czego powrócić można zawsze i beztrosko zanurzyć się w świecie gry, podziwiać jego piękno, porozmawiać o niczym z innymi mieszkańcami tej krainy oraz po prostu w odstresować się nie robiąc nic. W czym problem? Przecież autorzy oddają nam gry, które gwarantują nam niczym nie ograniczaną swobodę. Tak, warto by na chwilę bliżej przyjrzeć się wątkowi, który przed chwilą poruszyłem. Co z innymi graczami, których bohaterowie także przemierzają daną mapę? To oczywiście – o czym chyba nie muszę starym wyjadaczom przypominać – zależy od serwera gry. Jeśli trafimy na tryb Player vs. Player (PvP), to istnieje ogromna szansa, że nie obejdzie się bez rozlewu krwi. Ale zaraz, co w tym takiego fajnego? To niby podoba się graczom, którzy na co dzień są wzorowymi uczniami, urzędnikami, małżonkami i rodzicami?Tak! Pozostaje tylko zadać pytanie, dlaczego? Powód jest kuriozalny. Świat, w którym żyjemy jest zdominowany przez wszędobylską poprawność polityczną, zmuszani jesteśmy do przestrzegania zasad dobrego wychowania i innych „niezbędnych” rytuałów. A jak to wszystko wygląda w grach MMO? Otóż, tutaj widać coś, co sprawdzało się od wieków – selekcję naturalną. Przetrwają najsilniejsze okazy, nie muszę przepraszać kogoś, jeśli stoi mi na drodze, lecz po prostu bezceremonialnie wyciągam mój krasnaludzki topór i siekam delikwenta na kawałki. Po co tutaj komukolwiek znajomość savoir vivre’u? Ale są przecież także inne serwery, które zabraniają walk pomiędzy żywymi graczami. Jak w takim wypadku wyglądają stosunki pomiędzy mieszkańcami zamieszkiwanej przez nas krainy? Często jest tak, że uciekamy od świata realnego, ponieważ nie potrafimy się w nim odnaleźć. Dlatego chcemy zamieszkać w innym, lepszym miejsu, gdzie będziemy mogli poznać ludzi podobnych do nas - nie potrafiących się zaaklimatyzować w swoim naturalnym środowisku. Porzekadło brzmiące „swój do swego ciągnie” sprawdza się tutaj całkowicie. Bywa jest tak, że dopiero w internecie nieśmiałość gdzieś znika, a my stajemy się duszą towarzystwa. Zatem nawet jeśli w życiu realnym nie mamy się do kogo odezwać, to możliwe, że w grze MMO nie będziemy mogli się odpędzić od grona przyjaciół, którzy nas rozumieją oraz potrzebują. Kim jestem - Jestem sobie Tak, tak, rozumiem, to co pisałem powyżej może i wydaje się atrakcyjne... przez pierwsze pół godziny gry. Później, mimo wszystko musimy zacząć robić coś konkretniejszego, tylko co? Dla podpowiedzi dodam, że jest to największy atut produkcji tego typu, który skłania zwykłych ludzi do poświęcania swego wolnego czasu grom tegoMMO. O co mi chodzi? O różnej maści zadania, oczywiście. No powiedzcie, czy będąc księgowym* możecie pozwolić sobie na tropienie wraz z przyjaciółmi grupy podłych pariasów w celu ich późniejszej likwidacji? Wydaje mi się, że nie. A czy będąc uczniem najlepszego liceum w mieście będziecie mieli możliwość walki przeciwko pozbawionym honoru Sithom? Z tego, co wiem, to żadne liceum nie porusza tej kwestii w swoim statucie. A gry MMO takie właśnie atrakcje oferują każdemu, kto poświęci im chociaż chwilkę. Brzmi kusząco? A jakże! Podsumowanie W tym krótkim tekście starałem się podać wam kilka wybranych argumentów, które przemawiają za tym, że warto grać w MMO. Zatem sposób na zabicie nudy, towarzystwo innych ludzi oraz to, że w grze możesz robić rzeczy naprawdę ważne, które zostaną dostrzeżone przez innych, to tylko kilka z setek powodów na to, aby już teraz zacząć szukać tej jedynej, odpowiadającej tobie produkcji. Wirtualny świat czeka. * Do ludzi wykonujących ten zawód nie nie mam, a ich przykład przytoczyłem wyłącznie na potrzeby tego artykułu. Co więcej, z tego miejsca chciałbym pozdrowić wszystkich księgowych, czytających ten tekst. |
| Komentarze |
|
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||








Feb 16, 2011 20:09:50 (
Feb 16, 2011 20:09
)
